Liść opadł – żagle staw!

Rejs rozpoczniemy i kończymy w Gdańsku, w Marinie Szafarnia, w najbardziej reprezentacyjnym miejscu naprzeciw historycznego Żurawia.
Podobnie jak rok temu, formuła czterodniowa będzie optymalna, by łapiąc jeden dzień dodatkowego dnia weekendu, możemy popłynąć nieco dalej niż tylko po Zatoce. Założeniem rejsu jest pożeglować jak najszybciej i jak najdalej. Najczęściej udawało się do Łeby i Ustki, czasem była Gotlandia południowa, a nawet Kłajpeda. Choć i bywało, że Władysławowo stawało się celem odległym niczym Władywostok.

Dzięki szybkości jachtu, a dodatkowo genakerowi o powierzchni 132m2, pokonywane dystanse będą znikać w znakomitym tempie. Nadmienić też warto, że jacht posiada bardzo sprawne i wydajne ogrzewanie, więc pływamy w sporym komforcie nawet, gdy za bulajem jesienna słota.

Cena: 690 PLN

wolnych miejsc: 3

prowadzi: Kanon Sailing Team

W cenie:

  • czarter jachtu Bee Wet, śpimy tylko w kabinach,
  • poduszki, koce, poszewki (warto zabrać śpiwór),
  • przygotowanie jachtu do rejsu,
  • opieka profesjonalnego kapitana,
  • ubezpieczenie w czasie zaokrętowania na jachcie NNW i od akcji ratowniczych z polisy jachtu Pantaenius,
  • gadżet Kanon Sailing Team.

Dodatkowe opłaty:

  • dojazd,
  • zalecane dodatkowe ubezpieczenie w czasie przebywania na lądzie,
  • „kasa jachtowa“ dotycząca wyżywienia na jachcie, opłat za porty, paliwa do jachtu , tj. ok. 220 PLN.