Czy jesteśmy w raju?

Na tak postawione pytanie można, będąc na Karaibach, odpowiedzieć jedynie twierdząco. Kochamy tam wracać. Na trasach południowych mamy mnóstwo ukochanych miejsc.

Etap ten, z racji charakteru jednokierunkowego płynięcia, da spory przywilej. Zaczniemy na głównej wyspie Grenady – a jest to jedno z naszych ulubionych karaibskich państw. Główną wyspę najczęściej objeżdżaliśmy wynajętym busikiem z kierowcą – przewodnikiem. Ale Grenada to nie tylko duża wyspa, lecz także Carriacou, na której to pożeraliśmy najlepsze homary, czy pobliskie Petit Martinique.

A potem będzie jeszcze piękniej, czyli St. Vincent i Grenadyny. Zaczyna się od tych drugich: płynąc z Południa, wskakiwać będziemy w miejsca, które są clou Karaibów. Lazurowa woda, pływające żółwie, palmy na plażach. Będzie maciupka One Umbrella Island, a potem większa Union Island, gdzie dokonamy odprawy paszportowej. Jedną z najważniejszych jest Mayreau i Baradal Island, czyli słynne Tobago Cays. To tam znów możemy u naszych karaibskich przyjaciół pożreć lobstery, to tam znów ponurkujemy z żółwiami, czy będziemy mogli dostrzec wylegujące się iguany. Możemy też dopłynąć do wyspy, na której króluje Mick Jagger… a może będziemy mieć to szczęście i razem zaśpiewamy w słynnym Basil’s Bar? Główna wyspa St. Vincent też warta jest odwiedzenia i objechania jej samochodem, co z miłą chęcią znów uczynimy.

A gdy będziemy płynąć wzdłuż St. Vincent, obowiązkowo wpadniemy do Polskiego Domu na Karaibach… do Antka, do Zatoki Wallilabou, gdzie po… drugie kręcono Piratów z Karaibów, bo po pierwsze, to tam Antek robi najlepszy na Karaibach ‘rum punch’ 😀

Na tej trasie mamy także możliwość dopłynięcia i zwiedzenia St. Lucii, kolejnego karaibskiego państwa. Tam zacumujemy na bojce pod słynnymi Pitonami w zatoce Soufriere. No i w końcu, nadal niespiesznie z zaliczaniem kolejnych pięknych miejsc, dopłyniemy do Martyniki.

Bee Wet czeka na Was. Jacht jest szybki, suchy i świetnie wyposażony. Ma dodatkowe żagle, które sprawią ogromną radość żeglugi w każdych warunkach. Coroczne modernizacje sprawiają, że jest przygotowany na daleką, bezpieczną i komfortową żeglugę. Jacht jest ogrzewany, a Załoga i Kapitan śpią tylko w kabinach – messa pozostaje miejscem spotkań, zabaw i odpoczynku. Po rejsie wystawiamy opinię żeglarską honorowaną przez PZŻ.

Cena: 5800 PLN

wolnych miejsc: 6

prowadzi: Dominik Petelski

W cenie:

  • czarter jachtu Bee Wet – śpimy tylko w kabinach,
  • poduszki, koce, poszewki (warto zabrać śpiwór),
  • opieka profesjonalnego kapitana,
  • ubezpieczenie w czasie zaokrętowania na jachcie NNW i od akcji ratowniczych z polisy jachtu Pantaenius,
  • gadżet Kanon Sailing Team,
  • 14 punktów zniżkowych w programie Milomierz Kanona.

Dodatkowe opłaty:

  • dojazd,
  • transit log (sprzątanie) 40 EUR – można być zwolnionym z tej opłaty, zapytaj Kanon Sailing,
  • zalecane dodatkowe ubezpieczenie w czasie przebywania na lądzie,
  • „kasa jachtowa“ dotycząca wyżywienia na jachcie, opłat za porty, paliwa do jachtu, szacunkowo 25 – 50 EUR/os./dzień (lub równowartość w odpowiedniej walucie). Wydatki zapisywane w Załodze przy pomocy powszechnie dostępnych aplikacji ułatwiających rozliczanie.