Od zielonej łąki do Francji na ostrygi.

Będzie żeglarsko, pływy, silne prądy, nawigacyjnie arcyciekawie. Zaczynamy w sercu Niderlandów, w Amsterdamie. Poprzez Ijmuiden wyjdziemy na Morze Północne, a dalej przez porty Belgii i Francji będziemy przemierzać Kanał Angielski. Choć tym razem będziemy go nazywać La Manche, z racji tego, że cumować będziemy raczej we Francji, a nie w Wielkiej Brytanii. Chyba, że sytuacja covidowa pozwoli odwiedzić UK, to zawitamy też tam.

A na trasie upchamy ile się da, czy będzie Ostenda, czy damy radę zwiedzić Dunkierkę? A może Grand-Fort-Philippe? Choć konieczne wydaje się Calais czy Dieppe. Tam każdy port to rewelacja, a miłośnicy historii, szczególnie II Wojny Światowej, będą na każdym kroku mogli podziwiać wyjątkowe miejsca. Ten etap zakończymy w Hawr.

Do Amsterdamu dojazd jest bardzo łatwy, bo albo lot, albo nawet na ostatnią chwilę Flixbus – praktycznie z każdego miasta w Polsce. Powrót z Hawr, skąd łatwo będzie dojechać np. na paryskie lotniska (Beauvais i Charles de Gaulle).

Jacht świetnie wyposażony i przygotowany, bezpieczny, duży, suchy, kilka żagli do wyboru. Nie lada gratka dla każdego żeglarza, szczególnie lubiących pływy.

Cena: 1500 PLN

wolnych miejsc: 4

Możliwość wzięcia udziału w dwutygodniowym rejsie, aż do Nantes (patrz etap PL47B) – łączna cena 2750 PLN.

prowadzi: Maciej Kirmuć

W cenie:

  • czarter jachtu Bee Wet, śpimy tylko w kabinach,
  • poduszki, koce, poszewki (warto zabrać śpiwór),
  • przygotowanie jachtu do rejsu,
  • opieka profesjonalnego kapitana,
  • ubezpieczenie w czasie zaokrętowania na jachcie NNW i od akcji ratowniczych z polisy jachtu Pantaenius,
  • gadżet Kanon Sailing Team.

Dodatkowe opłaty:

  • dojazd,
  • zalecane dodatkowe ubezpieczenie w czasie przebywania na lądzie,
  • „kasa jachtowa“ dotycząca wyżywienia na jachcie, opłat za porty, paliwa do jachtu , tj. ok. 800 PLN.